wtorek, 3 lipca 2012

Killer Ewy Chodakowskiej - pierwszy trening, pierwsze refleksje


Wstałam dziś wcześniej, żeby potrenować z najnowszą płytą Ewy Chodakowskiej, która od wczoraj dostępna jest z lipcowym numerem Shape. Tak, tak - jeśli uważacie, że na punkcie Ewki zapanowała swoista histeria, macie 100% racji. Spora grupa dziewczyn (do której i ja się zaliczam) już od piątku w obłędzie i amoku biegała po kioskach i Empikach w poszukiwaniu płyty. Z boku wygląda to pewnie dość zabawnie, ale wierzcie mi - dawno ćwiczenia nie wywoływały u mnie takich emocji. Gdzie tkwi fenomen Ewy? Pewnie po części w jej charakterze - jest niesamowicie ciepłą osobą, świetnym motywatorem, utrzymuje stały, codzienny kontakt z fanami przez profil na Facebooku (prowadzi go osobiście). Po drugie - wygląda baaardzo estetycznie. Zawsze mobilizowało mnie ćwiczenie z laskami, które mają świetną figurę - Ewa ma idealnie płaski brzuch, ładne nogi, ramiona. Do tego ubiera się w świetne, sportowe ciuszki (moja duża słabość). Całość prezentuje się bardzo apetycznie. 


Wracając do treningu zwanego killerem - trwa 40 minut, jest interwałowy, nastawiony na spalanie tkanki tłuszczowej, wykonujemy go bez żadnej przerwy. Pot lał się ze mnie strumieniami i nie pomagał nawet fakt, że wykonywałam go wcześnie rano. Przy upałach, które właśnie panują w Polsce chyba nie ma pory do komfortowego ćwiczenia, no chyba, że dysponujemy klimą. Po 15 minutach ćwiczenie poza matą stało się niemożliwe (śliska podłoga), po kolejnych 10 na matę musiałam położyć ręcznik, bo również zrobiła się słabo przyczepna, zwłaszcza w pozycji pompki. 
Killera zrobiłam w całości [poproszę o głośne oklaski]. Nie jest to zestaw ćwiczeń dla początkujących. Jeśli przez ostatnie miesiące wasza aktywność fizyczna ograniczała się do spaceru na trasie dom-samochód-praca-samochód-dom zabierzcie się najpierw za ćwiczenia z pierwszej płyty Ewy. 
A teraz rozwiązanie zagadki. Jak to się stało, że bez problemu zrobiłam killera skoro: nie jestem Mistrzynią Polski w fitnessie, maratończykiem ani nie poświęcam dziennie trzech godzin na aktywność fizyczną? Otóż większość ćwiczeń z killera (60-70% w tym wszystkie najtrudniejsze) spotkałam już podczas... 30 Day Shred - treningu Jillian Michaels! (KLIK) Trening Ewy i Jillian jest bardzo podobny i ułożony na zbliżonych zasadach. To krótkie (Ewa: 40 min; Jillian: 30 min) zestawy ćwiczeń o zmiennej intensywności, które, jak pokazują badania najszybciej spalają tkankę tłuszczową, modelują ciało i poprawiają metabolizm. Oba składają się z rozgrzewki (Ewa: dłuższa, bardziej różnorodna; Jillian: krótsza) i trzech rund ćwiczeń, które są kombinacją kardio, ćwiczeń na brzuch, uda, pośladki, ramiona i grzbiet. Generalnie ćwiczenia są tak dobrane, aby każde w maksymalny sposób angażowało jak najwięcej partii naszego ciała. Ewa stawia na trzy powtórzenia ćwiczeń z każdej rundy, z tego co pamiętam Jillian powtarza je dwa razy (stad różnica w długości treningu). Oczywiście nie można postawić znaku równości pomiędzy tymi treningami - ćwiczenia są inaczej skomponowane, występują w innej kolejności, poza tym u Jillian zestaw zmienia się co 10 dni. Chodzi mi raczej o pokazanie podobnych założeń obu treningów. Obie Panie uwielbiam i pewnie będę wracać do ćwiczeń zarówno z jedną jak i z drugą. 
A jakie są Wasze refleksje po zrobieniu killera?
Jezzzu, miało być krótko, a po raz kolejny wyszło wypracowanie szkolne...

36 komentarzy:

  1. hej, ja wczoraj też pobiegłam do kiosku po gazete i wieczorem zaczęłam działać:) jak dla mnie świetne ćwiczenia

    Powiedz mi czy Ty stosujesz jakąś dietę, pytam bo być moze sie czegoś nauczę od Ciebie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam, niestety poszła sobie jakiś miesiąc temu i nie chce wrócić. Ale staram się przywołać siebie do porządku. Generalnie jeśli już sobie postanowię, że jestem na diecie to likwiduję praktycznie do zera cukry i tłuszcze (tak, wiem, dietetycy by mnie pogonili, ale jest to mega skuteczny sposób). Generalnie warzywa, warzywa, warzywa (bez tych, które zawierają skrobię) uzupełnione prawie czystymi proteinami (chude mięso, chudy nabiał czyli taki, gdzie tłuszczu jest mniej niż 3%, jajka). Wszystko robione bez tłuszczu czyli na grillu lub w rękawie w piekarniku. Owoce też ograniczam (cukry proste). Zero makaronu, mąki (zastępuję ją mazeiną do zagęszczania albo od święta mąką kukurydzianą np. do naleśników), śmietany do sosów (tylko jogurt z małą zawartością tłuszczu). Do tego sporo wody i zielonej herbaty. Ostatnio wytrwałam tak 3 miesiące - efekty były świetne. Już po 1,5 miesiącu -7kg.

      Usuń
    2. Ha! Wcale by Cię dietetycy nie pogonili! Ja byłam na wizycie u dietetyka i dostałam dietę taką samą, jak tutaj opisałaś. Fakt, że mam zmianę jadłospisu czasem co 7 dni, czasem co 3 dni, ale składniki, na których bazuję, są właśnie te, które wymieniłaś:) Może niepotrzebnie płacę za te wizyty...

      Usuń
    3. Ja bazuję raczej na własnych doświadczeniach. Myślę, że kluczem jest wsłuchanie się we własny organizm: czego potrzebuje, bez czego nie potrafi się obejść, po czym czuje się dobrze (ja np. nie byłabym na dłuższą metę w stanie zrezygnować z mięsa); obserwowanie co przynosi efekty, a co nie. Tak doszłam do mojej bazy warzywno-proteinowej. Nie jest to może wybitnie odkrywcze, ale wokół jest tyle dziwacznych diet, że na prawdę wytwarza się szum informacyjny i czasem dojście do najprostszych rzeczy zajmuje sporo czasu. Trzymam kciuki za Twoje efekty! Ostatnio stwierdziłam, że blog własny, inne blogerki i ludzie, którzy zostawiają komentarze sumują się na najlepszy motywator do zmian żywieniowo- sportowych jaki w życiu miałam:)

      Usuń
    4. EWA CHODAKOWSKA AUTORSKA PŁYTA DVD FITNESS SKALPEL WYZWANIE

      POBIERZ ZA DARMO TUTAJ:

      http://goo.gl/Sjjioz

      Usuń
  2. Faktycznie upały nie sprzyjają ostatnio ćwiczeniom, ja po pół godzinki z Jillian wyglądam i czuje się jakbym przebiegła maraton ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jeszcze nowej płyty nie mam,ale cwicze praktycznie 2 miesiace z peirwsza plyta. no i jestem pewna,ze padne po 3minutach na killerze ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ćwiczysz od dwóch miesięcy skalpela to z killerem spokojnie dasz sobie radę.

      Usuń
  4. Ja zaczełam dzisiaj, ale od pierwszej płyty dla początkujących, pod koniec pływałam juz na podłodze i wyglądałam jak ścierka, ale jaka satysfakcja :D. Zamierzam robić ćwiczenia codziennie, ale nie wiem czy nie bedzie to za ciężkie i jak coś zmienie to na 3 razy w tygodniu :).

    http://timeforpassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. 3 razy w tygodniu to też niezły wynik.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też kupiłam shape'a a dzisiaj wieczorem mój pierwszy raz z ewą:) na ogół po swoich 2 treningach dziennie nie mam już siły żeby w domu się dodatkowo ruszać, ale dzisiaj nie były aż tak mega intensywne więc dołożę sobie teraz :) 3majcie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem już po pierwszych ćwiczeniach z Ewą, ostatnia tura jak dla mnie jest mega trudna, ale wytrwałam do końca i też na mokrej podłodze :) Ćwiczenia końcowe, rozciągające są cudownie relaksujące. Dzięki Katja serdecznie, bo Ty mnie zainspirowałaś do zakupienia tej płytki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to jesli chcecie naprawde prawdziwy challenge, w USA obecnie furore robi 'Insanity workout' dostepny na DVD - i Jillian i Ewa niestety wysiadaja przy tym (mimo tego ,ze bardzo je lubie) - sprawdzcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi ciekawie - na pewno sprawdzę co to za trening.

      Usuń
  10. nie umiem dostać tego shape'a z killerem. Jeśli jednak dobrze rozumiem jeśli bedę robić w Jillian to będzie podobnie? Bo opracowałam sobie taki plan, żeby przeplatać callanetics i Jillian i skalpel, codziennie do innego, żeby się nie nudziło. Do tej pory robiłam callanetics na zmianę z great body quaranted ( 2 partie ciała). Co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to podobne ćwiczenia. Niektóre się powtarzają, ale ciężko postawić między nimi znak równości. Co do płyt z Shapem, można je zamawiać również u wydawcy:

      http://sklep.marquard.pl/ - zamówiłam tak pierwszą płytę Ewy dołączoną do kwietniowej gazety.

      Usuń
  11. ja ćwiczę już pół roku praktycznie tydzień w tydzień
    kondycje więc jakąś tam mam ale powiem szczerze że ćwiczenia z nowej płyty
    EWY dają nieżle popalić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja mam pytanie od strony technicznej. a mianowicie: jak są wykonywane ''pajacyki'' albo wyskooki czy też w rozgrzewce prawa, lewa noga to robi się to na palcach czy ciężar na całą stope?

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro już tak wymieniamy różne programy na płytach, to ja jednak zamierzam ćwiczyć z innym. Obejrzałam killera Ewki i ja bym po tygodniu umarła z nudów. Ewkowy trening jest podobnie zbudowany jak trening TMT. Ćwiczyłam kilka razy TMT w klubie - podobna zasada, podobne ćwiczenia, ale jest mniej monotonny, bo nie powtarza się kilka razy tej samej kombinacji ćwiczeń. Dla kobietek, którym się nudzi powtarzanie kilka razy tego samego - jak znalazł. Sporo zajawek z TMT jest na jutubie, ale płyty z całym programem chyba są tylko do kupienia. Tak czy owak, jeżeli komuś podoba się trening Ewy, ale w pewnym momencie wpadnie z monotonię, to może rzucić okiem. Trening męczący, ale też jest po nim wyrzut euforii i energii. Tylko dla niektórych minus - prowadzącym jest facet, a nie kobieta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za podpowiedź. Ja przeplatam treningi Ewy workoutami Jillian Michaels, które są zdecydowanie mniej monotonne. Na TMT na pewno zerknę - może będzie kolejnym wyzwaniem? Na razie testuję na sobie Ewę - jestem po prostu ciekawa efektów.

      Usuń
    2. Mocno po czasie, ale dopiero sama na to trafiłam. Zamiast TMT można jeszcze poszukać treningu Insanity. Jest to chyba amerykański odpowiednik - przynajmniej tak to wygląda na krótkich zajawkach na YT ;)

      Usuń
    3. O Insanity też czytałam. Podobno są zabójcze. ale nie do końca łapię ideę. Podobno mają przede wszystkim działać na kondychę i nie są typowymi treningami na spalanie.

      Usuń
  14. Możesz coś więcej o tych treningach z Ewą? Nie mam żadnego, a zamierzam zrobić przerwę od siłowni, więc pomyślałam,że Ewa będzie akurat. Na ile tygodni jest przeznaczony skalpel a na ile killer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa twierdzi, że widoczne efekty można osiągnąć po 4 tygodniach trenując minimum 3 razy w tygodniu. Potwierdzam - w 4 tygodnie zanotowałam centymetrowe spadki i sylwetka zaczęła się ładnie rzeźbić. Najlepiej przeplatać te treningi, bo stosując jeden przez kilka tygodni można po prostu się zanudzić:) O efektach po 4 tygodniach pisałam tutaj: http://katja-martita.blogspot.com/2012/07/nowa-figura-w-4-tygodnie-ze-skalpelem-i.html

      W blogowym światku powstała akcja zapoczątkowana przez Mary - 100 dni z Ewą Chodakowską - może się przyłączysz? Tutaj są szczegóły:

      http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/07/projekt-100-dni-z-ewa-chodakowska.html

      Usuń
  15. Namówiłaś mnie żeby odpalić tę płytkę! Wiem , ze w następnym numerze bedzie nowy trening z Ewą :) Jak odkurzę plytę to się podzielę refleksjami (zapewne na moim blogu ) Trzymam za Ciebie i siebie kciuki ! :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ćwiczę trzeci tydzień (5x w tyg) program z pierwszej płyty Ewy. Ćwiczenia sprawiają mi MEGA przyjemność. Posiadam wszystkie trzy płyty, ale jakoś troszkę obawiam się nawet odpalić tę drugą płytę. Po jakim czasie powinnam być gotowa, żeby się nie wykończyć przy drugiej płycie?;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dziewczyny jak mozna zdobyc plyty Ewy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecia płyta jest w kioskach z wrześniowym Shape. Dwie wcześniejsze zamawia się za pobraniem u wydawcy Shape'a trzeba zadzwonić lub wysłać maila na adres prenumeraty. Powyżej ktoś zamieścił linka do pobrania - nie wiem czy działa, ale zawsze można też spróbować.

      Usuń
  18. Czy mogłabyś mi powiedzieć którymi ćwiczeniami Jillian Michaels przeplatasz ćwiczenia z Ewą? Byłabym wdzięczna za linki z youtube:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trenowałam z 30 day shred, linki są w tym poście na dole:
      http://katja-martita.blogspot.com/2012/06/30-day-shred-podsumowanie-treningow.html
      Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Dziewczyny na stronie www.wyrazto.pl ruszyła akcja w której chcemy podziękować Ewie za jej pomoc w rzeźbieniu naszych niesfornych ciałek:) Nasz billboard zajmuje aktualnie 7 pozycje może zechcecie się przyłączyć, bo tylko razem mamy możliwość urzeczywistnić ten plan! Dziękuję za wszystkie głosy i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mogę sie dzisiaj pochwalić killerem wykonanym tak w ok.80% :-) tym bardziej ze wcześniej przez 2 tyg tylko był skalpel a przed skalpelem jedynym moim sportem i cwiczeniem było przebiegniecie na druga strone ulicy ;-) powiem szczerze i bez zbędnego entuzjazmu ze efekty juz po tak krótkim czasie SĄ ! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy te ćwiczenia są również przeznaczone dla 15-latek? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze - są ogromną motywacją do pisania kolejnych postów. Proszę jedynie o nie umieszczanie reklam.